Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

sobota, 30 kwietnia 2016

NETIA OFF CAMERA 2016 I MOJE WRAŻENIA PO SERIALCONIE


               Maj to zdecydowanie jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie miesięcy w roku. To właśnie w tym czasie w Cannes odbywa się jeden z najbardziej popularnych festiwali filmowych (na którego, niestety, moja skromna osóbka nie została zaproszona, shame on whole France!). Nie przeniosę was zatem na Lazurowe Wybrzeże, ale mogę zaproponować  równie dobrą alternatywę, która w tym czasie odbywa się nad naszą rodowitą Wisłą. Głównym powodem, dla którego tak bardzo upodobałam sobie właśnie ten okres roku jest odbywająca się w pierwszym tygodniu maja Off Camera – dla niewtajemniczonych festiwal kina niezależnego w naszym wspaniałym Krakowie. I nie, nie oszukujmy się, tam też nie zostałam zaproszona. Moja dzisiejsza notka nie będzie więc typowym lokowaniem produktu, a jedynie obiektywną opinią na temat odbywającego się w ramach festiwalu SerialConu, w którym moja skromna osóbka miała dziś okazję uczestniczyć.

                Choć Off Camera to festiwal dobrze mi znany, tak Serial Con jak dotąd był dla mnie kompletną abstrakcją. Przyznam się bez bicia, że nawet ja, osoba w miarę rozeznana we wszelkiego rodzaju okolicznych konwentach i spotkaniach fanowskich, nie miałam dotąd styczności z tym wydarzeniem. A szkoda, bo gdybym mogła cofnąć czas, z pewnością wzięłabym udział w poprzednich edycjach. To właśnie Netia Off Camera wzięła pod swoje (zresztą pięknie prezentujące się na plakatach) skrzydła upadający konwent, łącząc go ze swoją stałą już sekcją mały/wielki ekran. Jak na przedstawicielkę pokolenia konsumentów przystało, zawsze byłam przekonana, że jeśli coś jest  darmowe, to z pewnością szału nie robi. Obawiałam się więc nieco o poziom tego konwentu. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że SerialCon nie tylko stwarza możliwość poznania ludzi o podobnych zainteresowaniach, ale jest to również niezwykle treściwe wydarzenie ze świetną atmosferą. Dowodem na to była choćby pani siedząca przede mną i moją koleżanką, która częstowała nas żelkami!

Zdjęcie zaczerpnięte z fanpage'a SerialConu. Możecie dobrowolnie podziwiać moje wspaniale prezentujące się czoło, pojawiające się gdzieś w tle.
Miałam przyjemność uczestniczyć w trzech interesujących prelekcjach. Pierwsza z nich opowiadała o remake’ach brytyjskich seriali przez amerykańskie telewizje. Była ona prowadzona przez autorkę bloga zpopk.pl, która świetnie ukazała problem przetwarzania typowo brytyjskich produkcji na rynek amerykański. Okazuje się, że jeśli jakiś serial odniesie w Europie znaczący sukces,producenci z USA natychmiast wykupują do niego prawa autorskie, by nakręcić serial po swojemu – czasami odnosząc sukces (jak w przypadku „The House of Cards”), częściej jednak ponosząc kompletną klęskę. Panią Kasię mogłam również wysłuchać na panelu „Być albo nie być w fandomie”, który współtworzyła z autorką bloga myszamovie.pl. Oczywiście, nie zabrakło tam „Gry o Tron”, „Sherlocka”, czy też innych popularnych seriali. Dziewczyny przedstawiły dobre i złe strony tzw. oglądania zaangażowanego, wtrącając od czasu do czasu (czytaj: co chwilę) zabawne anegdotki i przykłady. Ostatnia prelekcja miała już nieco poważniejszy ton. Pani z Uniwersytetu Jagiellońskiego opowiadała nam o kwestii emancypacji kobiet w serialach. Temat ten od czasu „Dziewczyn” staje się coraz bardziej popularny. Motyw ten jest więc często poruszany w najnowszych produkcjach.  

To conclude, muszę przyznać, że SerialCon nie zawiódł. Z pewnością postaram się wziąć udział w kolejnej edycji (jeżeli tylko matury [*] na to pozwolą). Moja przygoda z konwentem, niestety, już się zakończyła , gdyż nie dam rady być jutro w Krakowie. Nie oznacza to jednak, że był to mój ostatni dzień na tegorocznej Off Camerze. Z pewnością postaram się napisać recenzje przynajmniej dwóch filmów, które jeszcze tam zobaczę. W planach mam również ogólne podsumowanie festiwalu, w którym między innymi opowiem wam o tym, jak wygrałam życie i udowodnię, że buty na wysokim obcasie w połączeniu ze schodami w krakowskim McDonaldzie i tacą pełną fastfoodów nie jest dobrym połączeniem xD. Zainteresowanych SerialConem odsyłam do ich fanpejdża, gdzie możecie oglądać relacje na żywo z niektórych paneli.  

komentarze

  1. Zazdroszczę :) czekam na kolejną relację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę elektroniczną oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń